Popularne posty

kwietnia 10, 2019

projekt denko / marzec 2019

projekt denko / marzec 2019


Dzień dobry! 

Jeśli śledzicie mojego bloga to pewnie już zauważyliście, że moje denka są zawsze skromne. Ale nie tym razem. W tym miesiącu udało mi się wykończyć bardzo dużo kosmetyków. Sami zobaczcie.


Kosmetyki do pielęgnacji twarzy


Tu udało mi się zdenkować dwa żele do mycia twarzy. Pierwszy węglowy żel do mycia twarzy BeBeauty miał być oczyszczająco - pielęgnujący. Ale szybko się skończył i nie działał oczyszczająco. Z trudnością zmywał makijaż i było trzeba poprawiać innym żelem. Konsystencja bardzo rzadka temu żel szybko się skończył. Już wiem że nie skorzystam z niego więcej. Drugi to miniaturka żelu do mycia twarzy i oczu od Tołpy bardzo fajnie radził sobie z usunięciem makijażu. Żel łagodzi podrażnienia i redukuje zaczerwienienia. Skóra po nim jest oczyszczona i odświeżona. Na pewno kupie pełnowymiarowy produkt.
W mojej pielęgnacji skóry nie może zabraknąć płynu micelarnego. Ten płyn micelarny Rosadia jest wielofunkcyjny: do oczyszczania i tonizowania cery. Ja osobiście używam go do oczyszczania skóry twarzy z makijażu bo świetnie sobie radzi. Oczy średnio zmywa i lekko u mnie podrażnia więc dlatego stosuje tylko na skórę twarzy. Jako tonik dla mnie jest średni. Osobiście się z nim do końca nie polubiłam.

Też zużyłam sporo masek do twarzy. Maska do twarzy w płachcie MUJU jest mocno nasączona składnikami aktywnymi, które mają bardzo dobry wpływ na naszą cerę. Moja skóra została nawilżona, rozświetlona i wygładzona. Kolejna maska  MUJU też jest w płachcie która najlepiej nadaje się dla skóry z niedoskonałościami. Moja cera właśnie taka jest i ta maska dobrze na nią działa. Moje zaczerwienienia i plamy zostały złagodzone i rozjaśnione, a dzięki temu skóra wydaje się odświeżona. Odżywcza czarna maska w płachcie z Ekstraktem z wiśni BIELENDA to moje nowe odkrycie. Łagodzi i koi skórę. Składniki odżywcze działają na skórę odżywczo, nawilżająco i antyoksydacyjnie. Moja skóra była w lepszej kondycji. Świetnym rozwiązaniem dla osób nielubiących siedzieć długo w maskach jest  1-minutowa maska NIVEA detoks + oczyszczanie. Maskę nakładamy dość grubo na oczyszczoną skórę i pozostawiamy na minute. Ja ta maskę używałam trzy razy w tygodniu i dłużej niż minutę, bo nie wieże w tak szybkie działanie masek. Skóra została oczyszczona z toksyn i złuszcza martwy naskórek dzięki delikatnym drobinkom. 

Kolejnymi kosmetykami zużytymi z tej kategorii jest krem do skóry bardzo suchej URIAGE który dostałam w pudełku BeGlossy. Krem u mnie średnio się sprawdził bo mam cerę bardzo tłustą i jeszcze bardziej się świeciła. Ale dałam go mojej mamie, która ma bardzo suchą odwodnioną skórę i jej się spodobało działanie kremu. Więc osoby o suchej cerze na pewno się sprawdzi. Natomiast krem-żel CLINIQUE jest petardą. Miałam tylko próbkę tego kremu ale skradł moje serce.Jest bardzo lekki i świetnie nadaję się pod bazę pod podkład. Krem fajnie nawilża i bardzo szybko się wchłania. Wiem, że sięgnę po pełnowymiarowy kosmetyk ;)

Pielęgnacja twarzy to również dobra kondycja ust.


Temu nie mogła zabraknąć pomadki ochronnej VIANEK. Lubie wszystkie pomadki ochronne tej firmy. Pomadka nawilża i chroni usta przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Jest bardzo wydajna bo stosowałam ją około 3miesięcy i to po kilka razy dziennie szła w ruch. Fajnie nadawała się na tą porę roku jaka mieliśmy, bo usta były mocno natłuszczone. Wiem, że na tym opakowaniu nie koniec.


Nie byłabym sobą gdybym nie zużyła jakiegoś kosmetyku do dłoni. ;) 


Tym razem w tej kategorii zużyłam cukrowy peeling do rąk PALOMAhandSPA króry posiada olejek makadamia i olejek migdałowy. Jest to gruboziarnisty peeling, który bardzo fajnie wygładza skórę dłoni i pozostawia na niej powlokę nawilżającą. Już po pierwszym zastosowaniu duża poprawa skóry dłoni. Zawarte w nim olejki odżywiają i natłuszczają naskórek. Skóra po dłuższym stosowaniu cukrowego peelingu odzyskuje aksamitną gładkość. Polecam go osobom borykającym się z bardzo suchą skórą. Ja go stosuje każdej zimy a latem coś lżejszego.

Szampony do włosów to też element każdego denka.


Szampon wzmacniający GARNIER używałam kiedyś często ale przestałam bo nie spełniał moich oczekiwań. Tym razem sięgnęłam po niego i było ok, ale nie powalił mnie na kolana. Moje włosy były oczyszczone i odświeżone, ale zaczął pojawiać mi się po nim łupież. Temu stosować go nie będę. Niestety w pielęgnacji włosów mam zawsze problem z tymi szamponami. ;( Może wy coś macie do polecenia to czekam w komentarzu.

Przejdźmy teraz do pielęgnacji ciała.



Tu udało mi się zdenkować trzy kosmetyki. Dwa żele pod prysznic i jeden peeling do ciała.
Solny peeling do ciała NATURE QUEEN  opisywałam już TUTAJ.
Kremowy żel pod prysznic LE PETIT MARSEILLAIS o zapachu magnolii i piwonii to poezja. Lubie bardzo żele tej marki i kto długo mnie już obserwuje ten wie. Żel pod prysznic jest kremowy co ułatwia bardzo dobrze rozprowadzić go niewielką ilością po całym ciele. Tym sposobem starcza na długo. Łagodnie oczyszcza skórę i pozostawia na niej zapach dojrzałych malin i kwiatów piwonii. Skóra po prysznicu jest delikatna, odżywiona a co najważniejsze  bez podrażnień. To jest setne moje opakowanie tego żelu. ;) I pewnie nie ostatnie ;)
Kolejny żel pod prysznic SWEET BOUQUET nie ma ode mnie dobrej opinii... Po pierwsze jego zapach mocno piżmowy myślałam, że mnie udusi. Nie znoszę takich zapachów a ten żel był aż przesadnie napełniony tym aromatem. Po drugie jego konsystencja mocno lejąca mi nie podpasowała, bo produkt szybko ląduje na wannie a nie na ciele. Chociaż w tym przypadku to się bardzo cieszę, że się szybko skończył tym sposobem, bo zapach by mnie zadusił.  To moje pierwsze i ostatnie opakowanie tego żelu.

Ostatni kosmetyk w tym miesiącu jest z kosmetyczki mojego męża.


Antyperspirant w kulce NIVEA doskonale radzi sobie z nadmierną potliwością. Mój mąż pracuje fizycznie i mówi że dzięki tej kulce nie odstrasza ludzi od siebie po całym dniu pracy. Kosmetyk nie tylko radzi sobie z potem ale również pozostawia przyjemny zapach. Co jest też ważnie nie pozostawia śladów na ubraniach, nie podrażnia skóry. Cena adekwatna do jakości.


Jak widzicie denko bardzo bogate. Znalazło się sporo moich ulubieńców i pewnie jeszcze nie raz się pojawią. A jak z waszym zużyciem kosmetyków? Co ostatnio godnego polecenia wykończyliście? Dajcie znać w komentarzu.
Pozdrawiam.
Buziaki:*

2 komentarze:

marca 23, 2019

Krem do rąk - Goji Derma Plus

Krem do rąk -  Goji Derma Plus


Dzień dobry!

Jak wiemy jagody Goji są bogate w witaminę C, żelazo, selen, cynk oraz witaminy B1, B2, B6. Owoce goji nie tylko pasują do dań, ale też mają bardzo fajne działanie pielęgnacyjne. Doskonale nawilżają , ale również zwiększają produkcję włókien kolagenowych, spłycają zmarszczki i ujędrnia skórę. Dzięki portalowi ambasadorka-kosmetyczna.pl mogłam przekonać się o ich działaniu na skórę. Do testowania otrzymałam krem do rąk Goji DermaPlus. Jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdził? Zapraszam do dalszej lektury.


Krem do rąk z ekstraktem z jagody Goji z upraw ekologicznych jest bogaty w antyoksydanty, działa odżywczo, ujędrniająco oraz przeciwstarzeniowo. Połączone składniki aktywne takie jak ekstrakty z malwy, rumianku Bisabolol wywierają łagodzące i zmiękczające działanie, nawet w przypadku szczególnie suchej skóry. Chroni przed czynnikami zewnętrznymi. Wzbogacony o cenne oleje roślinne ( kiełki pszenicy i awokado).

Skład aktywny:
Ekstrakty organiczne jagody Goji - antyoksydacyjne i odżywcze działanie.
Malwa i rumianek - właściwości nawilżające i zmiękczające.

Sposób użycia:
Na oczyszczoną skórę nanieść cienką warstw kremu i wmasować delikatnie, aż do całkowitego wchłonięcia.

DermaPlus w swojej ofercie posiada też:
- olejek do ciała
- krem do ciała
- piankę do kąpieli
- wielozadaniowy krem do twarzy i ciała
- płyn do higieny intymnej
- krem do rąk
- szampon do włosów



Krem do rąk Goji uważam, że jest jednym z lepszych kosmetyków do dłoni.  Bez problemu spełnił wszystkie moje oczekiwania jakie mam zawsze do tego typu produktów. Przede wszystkim jego konsystencja jest gęsta ale nie tłusta i bardzo dobrze się rozprowadza na skórze dłoni. Szybko się wchłania. Nie pozostawia uczucia lepkości z czego jestem najbardziej zadowolona. Dzięki składnikom aktywnym bardzo dobrze nawilża i zmiękcza suchą skórę dłoni. Po dłuższym stosowaniu dłonie stają się gładkie, miękkie i delikatniejsze w dotyku. Ja ten krem będę ze sobą zawsze zabierać na zimowe szaleństwa w górach ;) Krem oprócz swojego genialnego działania to jeszcze pięknie pachnie. Czuć go na skórze bardzo długo.

Ja bardzo wam go polecam!
A wy znacie już ten krem? Jakie macie opinie na jego temat? Czekam na wasze zdanie w komentarzu.
Polecam.
Buziaki:*

1 komentarz:

marca 21, 2019

Beglossy - Powiew wiosny

Beglossy - Powiew wiosny


Dzień dobry! 

Marcowe pudełko BeGlossy powstało byśmy w pierwszy dzień wiosny właśnie ją poczuli. Zawiera 5pełnowymiarowych kosmetyków i jeden prezent od Puffin Beauty Powiew wiosny  to zestaw kosmetyków, z którymi świetnie przygotujemy się do przywitania tej pięknej pory roku. Maseczki pozwolą nam naszą cerę doprowadzić do porządku, a kosmetyki kolorowe o piękny makijaż. Coś ciekawego znajdziemy dla lepszej kondycji włosów oraz dodatek by pięknie je eksponować ;)
Dobrze kończymy tą przedmowę i przechodzimy do konkretów.


Z myślą o pielęgnacji twarzy otrzymujemy dwie maseczki. Pierwsza to maska łagodząca + maska oczyszczająca z węglem MultiBiomask która jest rozwiązaniem dla skóry wrażliwej, wymagającej oczyszczania. Maska łagodząca odżywia, koi i łagodzi podrażnienia. Maska oczyszczajaca usuwa zanieczyszczenia i reguluje wydzielanie sebum. Można stosować ja na dwa sposoby: obie maski mieszając ze sobą na skórze lub stosując łagodzącą na policzki, szyję, pod oczy a oczyszczającą na strefę T.  Druga maska to plastry ultra oczyszczające na nos SelfieProjest które działają jak magnes - usuwają zanieczyszczenia i pozostawiają skórę czystą i gładką. Plastry zawierają węgiel BioAktywny, który głęboko oczyszcza i działa antybakteryjnie. Zalecane osobom z niedoskonałościami i bardzo wymagającą cerą.



Kosmetykiem, który najbardziej mnie ucieszył jest silky powder 90 Transparent AA WINGS OF COLOR. To jedwabisty puder do twarzy, który jest ultralekki na bazie minerałów, z odżywczym ekstraktem z owoców acai.  Dzięki miękkiej gąbeczce zapewniona jest łatwa aplikacja. Codziennie nim przygotowuje swój idealny makijaż. Drugim kosmetykiem jest pomadka colour UP! Shine on ESSENCE, czyli delikatna pomadka dostępna w dwunastu odcieniach. Ja dostałam odcień 06 jest to intensywna czerwień. Intensywność koloru można stopniować poprzez nakładanie kolejnych warstw. Uzyskamy od subtelnego do odważnego makijażu ust. Rewelacyjnym prezentem jest braid bow - manchattan chic PUFFIN BEAUTY, która jest świetnym dodatkiem do włosów każdej kobiety. Taka chustka urozmaici prostą fryzurę lub ozdobi w wyjątkowy sposób kok.


Kolejny kosmetyk jest z kategorii do pielęgnacji włosów. Beauty Booster Strengthening GLISS KUR jest to koncentrat wzmacniający do codziennej pielęgnacji włosów. Kosmetyk głęboko odżywia i dodaje ekstra mocy osłabionym włosom.

Marcowa edycja wywarła na mnie mieszane uczucia. Kosmetyki są mało interesujące i każdy sam pewnie ponie sięga nie raz przy zakupach kosmetycznych. Dla mnie jest to za mało ciekawa zawartość i zaliczam je do nieudanych.
A wy jak oceniacie tą edycję?
Pozdrawiam
Buziaki ;*
4 komentarze:

marca 17, 2019

Wybielanie zębów w domu. Czy to możliwe? Pewnie z Coco Glam nie ma nic prostszego!

  Wybielanie zębów w domu.   Czy to możliwe?    Pewnie z Coco Glam nie ma nic prostszego!



Dzień dobry!

Każdy z nas lubi mieć białe zęby i stosujemy różne preparaty jakie mamy na rynku. Na półkach drogerii możemy znaleźć różne marki past które gwarantują mocne wybielanie i cieszyć się białym uśmiechem, ale to nie działa bynajmniej u mnie. Kiedyś przed ślubem stosowałam paski wybielające i powiem wam wybieliły mi zęby o dwa tony. Prawdę mówiąc nie mam żółtych zębów ale i nie mam też śnieżnobiałego uśmiechu. Postanowiłam więc wypróbować proszek Coco Glam ( 30g/ 89zł ).  
A więc zacznijmy od początku. Co to Coco Glam i jakie daje efekty?
Wszystkiego dowiecie się poniżej ;)


COCO GLAM - proszek wybielający z węglem aktywnym

Coco Glam to czarny proszek konsystencją przypominający puder, który skutecznie i dogłębnie oczyszcza powierzchnię szkliwa.  Za jego skuteczność odpowiada aktywny węgiel organiczny z drzewa kokosowego, który myje zęby, wzmacnia szkliwo i oczyszcza jamę ustną oraz pomaga w bezpieczny sposób wybielić zęby.
Wszystkie składniki są pochodzenia naturalnego:
- węgiel aktywny - skutecznie usuwa najbardziej uporczywe zabrudzenia z powierzchni szkliwa przywracając zębom naturalną biel.
- glinka bentonitowa - działa wzmacniająco i wybielająco na szkliwo zębowe.
- mięta - zapewnia długotrwałe uczucie świeżości
- ekstrakt z pomarańczy - jest bogaty w wit.C co wspomaga usuwanie nalotu delikatnie wygładzając powierzchnię szkliwa.


Jak stosować Coco Glam?

Zmoczyć szczoteczkę i nanieść na nią odrobinę proszku Coco Glam. Szczotkujemy delikatnymi, kolistymi ruchami przez 3 minuty, po czym pozostawiamy preparat na zębach przez 2 minuty. Następnie dokładnie płuczemy usta i ponownie myjemy zęby tylko,że tradycyjna pastą. I gotowe!



Moja opinia:

Ja osobiście nie mam tendencji do żółtych zębów ale jako kobieta lubię testować różne kosmetyki. 
Stosowałam ten proszek codziennie rano i wieczorem przez miesiąc. Efekty zauważyłam już po pierwszym użyciu. Pierwszy zauważalny efekt to to, że zęby są perfekcyjnie oczyszczone, szkliwo gładsze i śliskie. Niestety przez to, że proszek jest czarny i bardzo drobno zmielony to wszystko brudzi dookoła temu nie polecam myć zębów przed samym wyjściem, bo zabrudzicie ubranie. Zęby stają się nie tylko białę, ale także oczyszczone z bakterii odpowiedzialne za zmiany próchnicze.
Obecnie proszek stosuje tylko wieczorem, ale efekt i tak jest zadowalający.
Poza tym produkt jest bardzo wydajny i na pewno wystarczy na długo.




Jeśli chcecie rozprawić się z osadem na zębach i poprawić ich koloryt to polecam wam Coco Glam.
A może już znacie ten produkt i macie swoją opinie? To czekam na wiadomość w komentarzach.
Pozdrawiam.
Buziaki ;*
4 komentarze:

marca 10, 2019

beglossy - odkryj w sobie lato

beglossy - odkryj w sobie lato


Dzień dobry!

Najnowsze pudełko beGlossy sponsorowane jest przez Coca cole, które zimą ma pomóc odkryć w sobie lato.  W tym miesiącu pudełka zachwyca swoją kolorową, limitowaną grafiką oraz dodatkiem dwóch puszek Coca cola. Nie zapominajmy jednak, że pudełka beGlossy to cały czas zestaw kosmetyków. Lutowa edycja zawiera dość fajne, potrzebne każdej kobiecie kosmetyki. Myślę, że każda z Pań znajdzie odpowiedni produkt w tym miesiącu.

Bez przedłużania zacznijmy openbox.



Jak wyżej wam wspomniałam pudełko stworzone było z Coca Colą która dorzuciła od siebie dwie puszki napoju o nowych smakach ( limonki i wiśni ). W tym miesiącu znajdujemy dwa kosmetyki firmy AA Wings of color. Pierwszy to olejek Lip Chic Super Gloss jest to kosmetyk do pielęgnacji ust. Eliksir odżywia i koi usta, sprawiając, że staja się gładkie, jędrne i lśniące. Odcień GlamMint optycznie ma wybielać zęby, nie pozostawia zielonego koloru na ustach.  Drugim jest Draping trio blush - paletka róży do modelowania twarzy wzbogacona o ekstrakt z alg koralowych i oleju z pestek moreli. Malując nią policzki i skronie doda nam młodzieńczej świeżości.
Jako miłośniczka paznokci hybrydowych cieszę się bardzo z lakieru hybrydowego Silcare. Mi się trafił kolor malinowy, który fajnie wpisze się w majowe uroczystości. Hybryda zapewnia nam długą trwałość. Kolor jest mocno na pigmentowany i posiada gęstą konsystencję co ułatwia jego aplikację. Małe opakowanie lakieru jest bezpieczną opcja, że zużyjemy kolor przed jego datą końcową.




W tym miesiącu również dostajemy miniaturki kosmetyków od marki Tołpa płyn micelarny i żel do mycia twarzy i oczu. Oba kosmetyki maja za zadanie usunąć makijaż i zanieczyszczenia oraz pozostawia skórze uczucie komfortu. Są delikatnymi kosmetykami z fizjologicznym pH które spokojnie można stosować do mycia oczu.
Kolejnym kosmetykiem do pielęgnacji twarzy jest odżywcza czarna maska w płachcie z ekstraktem z wiśni Bielenda. Czarna, odżywcza maska w płachcie zapewnia skórze komfort, przywraca równowagę i witalność. Dzięki mocy składników aktywnych cera zmęczona regeneruje się i powraca jej naturalny blask. Maska zawiera Anti-Polluition shield który chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych i zanieczyszczeniami miejskimi.



Otrzymujemy również żel pod prysznic Lemongrass&Oil Nivea, który swoim zapachem przypomni beztroski czas wakacji. Żel pielęgnuje skórę już podczas kąpieli, a delikatna formuła  sprawia, że skóra pozostaje miękka, gładka i przyjemna w dotyku.
Perfumy z kolekcji NUMBERS BI-ES, pochodzą z unikalnej kolekcji 11 zapachów inspirowanych numerologią dla kobiet i mężczyzn, którzy traktują perfumy jako dopełnienie swojej osobowości. Mi trafił się nr.9, który jest przeznaczony dla kobiet uczuciowych i pełnych pasji. Zapach jest intensywny dzięki nutom wanilii i paczuli, a zarazem delikatny bo z dodatkiem jaśminu i różowego pieprzu. To wyjątkowo pociągająca kompozycja, której zwieńczeniem są nuty owocowe.

Tak prezentuje się lutowe pudełko beGlossy. Jak wspomniałam wyżej ja cieszę się najbardziej z lakieru hybrydowego, który zobaczycie niebawem w stylizacji.
Jestem ciekawa który produkt spodobał się Wam najbardziej? Dajcie znać w komentarzach.
5 komentarzy:

marca 06, 2019

Nude nails - eleganckie i pasujace do wszystkiego.

Nude nails - eleganckie i pasujace do wszystkiego.




Dzień dobry!

Kto mnie zna ten wie, że lubie jak się dzieje na paznokciach. Ale kiedy przyszła do mnie paczka od Chiodo Pro i zobaczyłam ten jasny kolor 706 Angels told me this wiedziałam, że będzie na moich pazurkach sam bez dodatków.  Jego odcień jest stonowany i maksymalnie elegancki. Ten lakier ma w sobie siłę, która tkwi w tym, że nie rzuca się w oczy. Taki odcień koloru pasuje do każdego stroju i  na każdą okazję.  To idealny kolor do pracy, gdy zależy wam na tym by szef nie zwrócił wam uwagi ;)

Zresztą same zobaczcie jak wyglądają moje nowe paznokcie.



Myślę, że taki manicure pokochacie jeśli lubicie delikatne i nieprzykuwające uwagi jaskrawymi kolorami.
I dla tych co są zwolenniczkami takiego manicure powiem wam jak je zrobić krok po kroku.



Manicure krok po kroku :

1. Aplikujemy cienką warstwę Base New Generation Chiodo Pro i utwardzamy 60sekund w lampie LED.
2. Nastepnie nakładamy dwie cienkie warstwy koloru 706 Angels told me rhis Chiodo Pro Soft, przy czym każdą z warstw utwardzamy 60sekund w lapie LED.
3. Całość wykańczamy Topem New Generation  Chiodo Pro.


Oczarowana jestem tym kolorem 706 Angels told me this. A wy?
Jaki obecnie kolor nosicie na swoich paznokciach? Pochwalcie się w komentarzu.
Pozdrawiam.
Buziaki :*
10 komentarzy:

marca 04, 2019

projekt denko / luty 2019

projekt denko / luty 2019



Dzień dobry!

W ten marcowy wieczór przychodzę do was z kolejnym projektem denko. Udało mi się nawest sporo zdenkować kosmetyków. Powiem wam, że pierwszy raz mi się trafiło ze tylko z trzech kosmetyków zdenkowanych jestem zadowolona ;/

Jesteście ciekawi z jakich, zapraszam do dalszej części posta.

Kosmetyki do pielęgnacji twarzy 


W tej kategorii mam tylko jeden kosmetyk który zagości jeszcze nie raz a jest nim normalizujący żel do mycia twarzy Bielenda. Żel pochodzi z nowej serii vega detox i zawiera jarmuż&burak. Dzięki niemu moja buzia wyglądała codziennie na wypoczętą i czystą. Ten żel jest moim jak do tej pory ulubieńcem.

Lekki krem nagietkowy Sylveco nie łagodził mojej cery jak zapewniał producent. Jego zapach mi przeszkadzał ale dobrze ze szybko się ulatniał. Miał przyspieszać odnowę naskórka ale nie zauważyłam poprawy. Zawiodłam się poraz kolejny na tej firmie. Na pewno kremów i szamponów już u nich nie kupię.

Kolejny żel do twarzy Himalaya ma fajną konsystencje ale jak dla mnie słabo myje. Stosując go musiałam myć buzię jeszcze innym żelem by pozbyć się całkowicie makijażu. Markę znam i wiem, że mają świetne kosmetyki ale ten nie przypadł mi do gustu. Dobrze, że miałam tylko miniaturkę.

Olejek do twarzy Ingenii służy do mycia. Na nawilżoną twarz rozprowadza się olejek i tworzy się piana którą można umyć skórę. Olejek fajnie się pienił i zmywał makijaż,ale potem moja cera była cała czerwona,goraca i piekła. Dobrze ze starczył na dwa mycia i dostałam go w prezencie.


Kosmetyki do pielęgnacji ciała


A tu totalna klapa. Zero kosmetyków do polecenia i do kupienia następnym razem.
W Lutym mój synek wykończył swój zimowy płyn do kąpieli Farmona. Płyn bardzo ładnie pachniał owocowymi żelkami i to jego jedyny plus. Jego konsystencja była galaretowata co utrudniało dozowanie odpowiedniej ilości do kąpieli, temu szybko się skończył. Skóra synka po kąpieli była szorstka i wymagała smarowania nawilżającym kremem. Nie polecam wam mamy tego płynu!

W styczniowym pudełku beGlossy znalazł się żel do kąpieli Nature Box który zużyłam na wyjazdach w lutym. Żel w miniaturce świetnie się sprawdza na wyjazdach, bo nie zajmuje dużo miejsca w kosmetyczce. Marka posiada żele pod prysznic i szampony. Z żelu nie jestem zadowolona, bo moja skóra była szorstka i strasznie mnie swędziała co już dawno mi się nie przytrafiło. Więc temu żelowi podziękuje na zawsze.

Naturalne kosmetyki robią furorę ale te masło do ciała Vianek na mnie nie zrobiło wrażenia.  Masło zawiera ekstrakt z cykorii które ma przywracać komfort skórze. Moja skóra jednak nie polubiła tego masła bo dostawała czerwonej lekkiej wysypki. Długo się wchłania i trudno wmasowuje w skórę. To kolejna firma która nie jest dla mnie.

Kolejnym kosmetykiem w tej kategorii jest peeling bambusowy do ciała Nature Queen  o którym możecie przeczytać TUTAJ.

Kosmetyki do dłoni i stóp



Tu znalazły się kosmetyki które się sprawdziły i zagoszczą w mojej kosmetyczce.

Krem do dłoni Duft&Doft o którym już wam pisałam TUTAJ

Krem do stóp Norwegian Formula który świetnie trzyma stopy w ryzach. Krem zmniejsza zrogowacenia co zapobiega ponownemu powstawaniu oraz intensywnie nawilża. Stopy są nawilżone nawet do 24godzin. Ja stosuję krem na noc i rano są bardzo gładkie. Bardzo dobrze sprawdzał się też na stopach mojego męża ;)

Doszliśmy do końca zdenkowanych kosmetyków. Jak widzicie szału nie ma. Ale już dziś wiem, że w marcu będzie lepiej ;)
A u was jakie kosmetyki się ostatnio sprawdziły lub których nie polecacie? Czekam na wiadomości w komentarzach ;)
Pozdrawiam.
Buziaki;*

2 komentarze:
Copyright © 2014 Matka z pasją , Blogger